W piątek uczniowie najstarszych klas naszej szkoły udali się w podróż na północ naszego kraju w towarzystwie pań Anny Gorzynskiej, Ewy Rudnik, Barbary Dalke i pana Jacka Rozmarynowskiego. Celem pierwszym była wizyta w Sztutowie i zwiedzanie Muzeum Stutthof. W dawnym obozie koncentracyjnym czekał na nas przewodnik, który nie tylko oprowadził grupę po terenie, lecz również przybliżył uczniom wiele historii ludzi, którzy doświadczyli niesamowitych udręk w tym miejscu zagłady. Wiedza przewodnika zrobiła na naszych uczniach ogromne wrażenie, a jego wielokrotne nawiązania do naszego regionu w pewien sposób przybliżyły młodzieży realność tamtych wydarzeń. W miejscu najbardziej wymownym i symbolicznym - w pobliżu pieca kremacyjnego - nasi uczniowie zatrzymali się na chwilę zadumy i modlitwy, oraz złożyli pamiątkowy wieniec i zapalili znicz. Drugim celem była Gdynia, przejazd ze Sztutowa uświadomił wszystkim, że życie w dużym mieście ma nie tylko zalety, lecz także wady, a jedną z nich jest stanie w ogromnych korkach. Humory jednak dopisywały i czas spędzony na obwodnicy Trójmiasta na pewno nie był zmarnowany. W Gdyni udaliśmy się na posiłek i drobne zakupy, by najedzeni i wypoczęci uderzyć w trzeci cel podróży, jakim była wizyta w Teatrze Muzycznym w Gdyni. Uczestniczyliśmy w spektaklu "Lalka", na podstawie powieści Bolesława Prusa. Lektura może i była trudna, sztuka w swej nowoczesnej formie też nie należała do najłatwiejszych w odbiorze, jednak zamiłowanie do teatru zwyciężyło, a wisienką na torcie podróżnym był późnowieczorny spacer po Skwerze Kościuszki i wspólne zdjęcie przy Darze Pomorza.